Pieczemy chleb


Pieczemy chleb
Moja przygoda z chlebem.

Pieczenie własnego, ekologicznego razowca jest moją pasją od wielu lat. Zaraziłam nią wiele osób – moją rodzinkę, przyjaciół, znajomych, ale też wcześniej nieznajome mi osoby – podczas prowadzonych warsztatów chlebowych. Przepis dostałam od przyjaciółki (która z kolei dostała go od swojej przyjaciółki). Wielokrotnie go przerobiłam na błędach, udoskonaliłam szczegóły, a obecnie praktykuję w wielu różnych odsłonach – na słono i słodko, z różnymi, ciekawymi przyprawami.

Pieczeniem razowca na zakwasie zaraziłam też Gosię. Jeśli którejś z nas zdarzy się przetrzymać zbyt długo zakwas i ulegnie on zepsuciu, wiemy że możemy na siebie liczyć i podrzucamy go sobie. Taka chlebowa solidarność ;-)

Wiele osób z warsztatów wciąż piecze swój własny chleb. Piszą maile i chwalą się swoimi dziełami :-) Bardzo mnie to cieszy, że ludzie przychodzą na warsztaty twórczo spędzić czas i tak się wkręcają, że kontynuują samodzielne pieczenie. No i puszczają ideę dalej :-)

Spróbujcie :-) Zdrowy, własnoręcznie wykonany razowiec na zakwasie (bez drożdży) to zupełnie inna jakość chleba! Zapach, smak, chrupiąca skórka…

Zdrowe ciacha!


Zdrowe ciacha!
Nasza kuchnia.
Roślinna dieta jest częścią naszej FEELOZOFII. W jakimś sensie naszym „ideałem”…Wciąż się jej uczymy, wymieniamy przepisami i doświadczeniami, ale i zwierzamy się nawzajem wpadkami czy grzeszkami żywieniowymi ;-) Śmiejemy się z siebie, bo do osiągnięcia ideału nam daleko…
Każda z nas dochodziła do diety roślinnej inną ścieżką, w innym czasie, ale z podobną motywacją – polepszenia stanu zdrowia. Dziś „zdrowe jak ryby”stawiamy na rośliny, ale połączone z ograniczeniem lub wyrzuceniem z diety również pszenicy, białego cukru i innych cukrów prostych, białej mąki, białego ryżu itp. Zwracamy też uwagę na certyfikaty ekologiczne i kupujemy żywność BIO, kiedy to możliwe.
Świat roślin stanowi bardzo bogate źródło pożywienia, a my wciąż zgłębiamy temat eksperymentując w kuchni :-)